Chociaż pierwszy śnieg już dawno zginął, to zostały po nim zdjęcia :).
Aż ciężko uwierzyć, że tak było dwa tygodnie temu.
I tym krótkim przypomnieniem zimy (która zapewne jeszcze wróci ),
kończę dzisiejszy wpis.
Do zobaczenia niedługo i miłego wieczoru!:)
Mam nadzieję, że na Święta sypnie śniegiem... lubię białe Boże Narodzenie:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie z nad filiżanki kawy:)
Prognozy mówią, że będzie biało. Ale zobaczymy.
UsuńPozdrawiam cieplutko :).
Widzę, że sporo śniegu u Ciebie spadło. :) 2 i 3 zdjęcie są przepiękne. Wyglądają jakby zrobione w jakimś zimowym kurorcie, np. Aspen. :) Mam nadzieję, że śnieg spadnie, ale dopiero na Wigilię i będziemy mieć białe Święta. :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam Cię serdecznie! :)
Nie pozostaje nic innego jak czekać:).
UsuńChyba wszyscy liczymy na białe święta.
Pozdrawiam cieplutko!:)
U mnie niestety tez już po śniegu... ;/ Leżał chwilkę, bardzo się cieszyłam, jednak bałwana nie zdążyłam ulepić :C
OdpowiedzUsuńnajlepszy-blog-monki.blogspot.com
Jeszcze na pewno zdążysz, ma być śnieg :).
UsuńŚliczne zdjęcia ;-]
OdpowiedzUsuńDziękuję <3.
UsuńPiękne widoki zostały po zimie,masz szczęście u mnie jeszcze się nie pojawiła.Oczekuję jej dopiero na święta.Oby cudownie przyozdobiła nasz krajobraz w puszysty,bielusieńki śnieg,Pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńWidoki piękne, ale miejmy nadzieję że zagości na dłużej zima. Ale w święta musi być biało:).
UsuńPozdrawiam i dziękuję!:)
Chciałabym, aby na święta spadło choć odrobinę śniegu. Czasami mam wrażenie, że natura myśli, że wymagamy od niej za dużo.
OdpowiedzUsuńRównież mam cichą nadzieję, że święta będą białe. Bardzo ciekawe spostrzeżenie pod którym się podpisuję.
UsuńPozdrawiam gorąco!:)