Popularne posty z tego bloga
***(Życie to rzeka)
Życie to rzeka, a rzeka to życie, długa, kręta, niepozorna taka, rozwidleń w niej pełno, a koryto jedno, u niektórych płytka, czyli brak sensu, lecz nadejdzie dzień z ulewą i nada sensu, u niektórych znów głęboka, dna nie widać, a na dnie i tak jesteś, nic poza sobą nie widzisz. Życie to rzeka, czyli spokojne, ale miejscami jest bardzo rwące, groźne, czasem kamienisty potok, a krople się rozbijają o głazy, to płacz, cierpienie nasze, gdzie niegdzie dno piaszczyste, nie znaczy, że czyste, czasem mułu pełno, a glony wypływają na powierzchnie, a życie, nie życiem się staje. Życie to rzeka, którym intruz może manipulować, próbować bieg zmienić, trucizny dosypać, trzeba się wzburzyć, piane wytworzyć, tak by trwoga go ogarnęła, odczepił się od nas, wiem to nie jest łatwe… Życie to rzeka, ona życie daje, wszystkim wokół tyle radości rozdaje. I wreszcie życie to rzeka, które zawsze wodospadem jest zakończone, co dzień to bliżej niego jes...
Ruiny zamku w Bychawie #1
Witajcie! Dziś zabieram Was na wycieczkę do ruin pięknego spichlerzu :) Trochę historii: Tak trochę na uboczu leży miejscowość Bychawa. Niewątpliwie atrakcją turystyczną tego niewielkiego miasteczka jest, a raczej są ruiny zamku . Prawdopodobnie został wybudowany w pierwszej połowie XVI wieku. Wielokrotnie zmieniał właścicieli i również wielokrotnie przebudowywany, aż z zamku stał się okazałym pałacem. Podupadł w wieku XIX i w roku 1888 został opuszczony. W okresie międzywojennym częściowo rozebrany (1934 - 1935). Zamek i jego ruiny nigdy nie były przedmiotem dokładnych badań archeologicznych. Dlatego jako ciekawostkę należy przyjąć fakt, że podczas oględzin znaleziono trzy gotyckie cegły co sugeruje, że w miejscu gdzie zamek powstał prawdopodobnie wcześniej znajdowały się mury o których istnieniu wspominają źródła z piętnastowiecznych dworów. Wszak początki Bychawy datowane są na wiek XII lub XIII.








Też wolę wiosny szukać niż szykować na święta. Święta i tak się odbędą a wiosna może uciec patrząc na pogodę :p
OdpowiedzUsuńChyba wszystko lepsze niż przygotowania do świąt ;d
UsuńCudne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńJa to ciągle sprzątam i sprzątam i nic nie ubywa :D
Dziękuję :)
UsuńMam nadzieję, że jednak udało się posprzątać przed świętami ;>
w końcu <3
OdpowiedzUsuńW końcu jest :)
UsuńSuper, że odnalazłeś zaginioną wiosnę. Zdjęcia wyszły Ci świetnie! Twoje przebiśniegi wyglądają o wiele lepiej od tych, które mi udało się sfotografować. :) Nie ma się co dziwić, pewnie o nie dbasz, skoro wyrosły w ogródku. :)
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o przygotowania, to część babeczek i muffinek już upiekłam, jajka poświęcone. Jest dobrze. :)
Radosnego Alleluja! :*
Wiosna się znalazła. Jeszcze trochę nie śmiała ale już jest :). Przebiśniegi tylko fotografuję, nie zajmuję się nimi (to nie moja bajka).
UsuńSuper, że ze wszystkim zdążyłaś na święta :)
Wesołych Świąt i mokrego dyngusa jutro ;*
Wiosna, wiosna, ach, to ty ... :)
OdpowiedzUsuńTak, to ona :)
UsuńNo i to to rozumiem! :) Piękne :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję :)
UsuńNo u mnie przez długo czas nie było żadnych oznak wiosny tylko śnieg :D
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia :D
https://zbieznaperspektywa.blogspot.com/?m=1